Wiele osób może sobie nie zdawać z tego sprawy, jednakże produkcja czekolady – nawet w jej najprostszym wariancie – jest zadaniem o wiele bardziej skomplikowanym niż mogłoby się to wydawać oraz wymagającym zastosowania wielu urządzeń i maszyn, aby efekt końcowy przypadł do gustu nawet najwybredniejszemu konsumentowi. Cała procedura rozpoczyna się od zbierania ziaren kakaowca, które poddawane są fermentacji, dzięki której możliwe jest wydobycie z surowca zadowalającego smaku i zapachu. Na rzeczonym etapie zebrane uprzednio ziarna zmieniają kolor z kremowego na purpurowy. Następnie konieczne jest wysuszenie pozyskanych surowców na słońcu, dzięki czemu możliwe jest usunięcie z ziaren nadmiaru wody. Kiedy już ona odparuje, bazę czekolady poddaje się mieleniu, co umożliwia wydobycie unikatowego aromatu oraz uzyskanie tak zwanej miazgi kakaowej będącej swoistym fundamentem wszelkich słodkości dostępnych obecnie na zarówno rodzimych jak i zagranicznych półkach sklepowych. Przygotowana miazga wysokiej jakości transportowana jest następnie do fabryki czekolady, gdzie jest ona przetwarzana celem osiągnięcia zadowalającego klienta końcowego.
Na początku swojej drogi, miazga trafia do mieszarki, która to pozwala na zmiksowanie jej z pozostałymi składnikami wykorzystywanymi podczas produkcji czekolady, a więc między innymi z cukrem, tłuszczem kakaowym oraz mlekiem. Niezwykle istotnym etapem obróbki jest bez wątpienia konszowanie, gdy to temperatura masy jest podnoszona a następnie obniżana przez kilka godzin celem uzyskania jednolitego półproduktu o określonych przez producenta właściwościach organoleptycznych. Obróbka termiczna pozwala także na rozpuszczenie ewentualnych grudek, które nie prezentowałyby się zbyt elegancko w gotowej tabliczce czekolady. Kiedy już masa zostanie odpowiednio wygładzona oraz dodane do niej zostaną składniki odpowiedzialne za jej unikatowy smak (na przykład owoce czy bakalie) poddawana jest ona procesowi formowania, czyli wlewania płynnego półproduktu do foremek. Mogą one przyjmować kształt tradycyjnych tabliczek czekolady, jednak nie jest to wymogiem – część producentów decyduje się na bardziej wymyślne formy wyrobu finalnego, tak aby przyciągnął on zaciekawiony wzrok możliwie jak największej ilości klientów po wystawieniu na półki sklepowe.
Jak można się domyślić, zanim jednak to się stanie, konieczne jest opakowanie, zarówno wstępne jak i uzupełniające, gotowej czekolady celem zabezpieczenia jej przed uszkodzeniami mechanicznymi, wahaniami temperatur, a także celem zagwarantowania jej przyciągającego uwagę wyglądu poprzez owinięcie jej w intrygujące opakowanie. Za całość tego procesu odpowiedzialne są specjalne pakowarki – poziome i pionowe maszyny pakujące, które to są w stanie – w zależności od wydajności – pakować w folię lub materiał pochodny od kilkuset do nawet kilku tysięcy czekolad podczas cyklu, która to częstotliwość jeszcze do niedawna była nie do osiągnięcia z uwagi na fakt, iż wielu producentów opierało się na pracy rąk ludzkich. Obecnie o wiele bardziej preferowane są wydajne urządzenia, których obsługa oraz programowanie wymaga zaangażowania jednego – góra dwóch – pracowników.