W dzisiejszych czasach tatuowanie się jest niezwykle popularne w społeczeństwie. Historia tatuaży sięga od zamierzchłych czasów, gdy były one symbolem statusu społecznego i siły, do teraz. Nic nie wskazuje na to, by traciły swoją siłę przyciągania. Wręcz przeciwnie, warszawskie salony tatuażu dosłownie pękają w szwach od kolejnych klientów, chętnych ozdobić swoje ciało. Szczególnie często pojawiają się u młodych ludzi, szukających sposobów na wyrażenie samego siebie, bądź chcących po prostu zbuntować się swoim rodzicom i czymś ich zaskoczyć. Jakikolwiek powód by nie był, nie zmienia on faktu, że tatuowanie się jest pewnego rodzaju sztuką, zdobywającą nagrody na niezliczonych festiwalach. Zabieg ten ma również swój wpływ na zdrowie i, jak niemal wszystko na świecie, ma swoje plusy i minusy. Celem tego artykułu jest ich omówienie.
Pozytywna strona posiadania tatuażu
Najbardziej oczywistą i powszechną zaletą posiadania tatuażu jest zdecydowanie niczym nieskrępowana możliwość zaprezentowania światu czegoś o sobie w sposób niewymagający werbalnej komunikacji z odbiorcą. Ilość dostępnych stylów malunków pozwala klientowi na wielką dowolność w wyborze, dzięki czemu bez problemu może stworzyć własną konfigurację lub zdecydować się na istniejący już wzór. Tatuaż otwiera też drzwi do poznania zupełnie nowych ludzi, na których inaczej można by się było nie natknąć, bez różnicy czy jest to grupa artystyczna, czy przechodzień zainteresowany znaczeniem rysunku. Niewątpliwie tatuaże mają duży wpływ na zdrowie psychiczne. Niejednokrotnie służą podniesieniu samooceny danej osoby i pozwalają na myślenie o swoim ciele w lepszym świetle niż wcześniej. Jeśli ktoś ma więcej niż jeden tatuaż, prawdopodobne jest, że jego podatność na stres spadnie, a układ odpornościowy będzie pracował wydajniej. Ma to związek z traktowaniem tatuażu przez organizm jako intruza, toteż wymusza to na nim pracę na wyższych obrotach i wytwarzanie większej ilości immunoglobuliny A, chroniącej chociażby przed przeziębieniem.
Negatywna strona posiadania tatuażu
Powyższe pozytywne skutki dla organizmu potwierdzają się niestety w przypadku posiadania kilku tatuaży. Badania wykazują, że osoba z jednym malunkiem ma wręcz osłabiony układ odpornościowy, ponieważ jest to duży szok dla nieprzygotowanego organizmu, zatem jego stan poprawia się dopiero z każdym kolejnym zabiegiem. Atrament, z których składa się tusz używany do tatuowania, zawiera rakotwórcze pierwiastki, takie jak rtęć i kobalt, stąd wyższe prawdopodobieństwo zapadnięcia na chorobę nowotworową. Niezwykle istotne jest przestrzeganie zasad higieny, gdyż użycie niesterylnych igieł prowadzi do zakażenia krwi. Należy wspomnieć, że nie każda skóra dobrze zareaguje na tatuaż. Studio tatuażu w Warszawie informuje o istnieniu ryzyka objawów alergicznych, wśród których można wymienić swędzenie, zaczerwienienie i podrażnienie. Zdarza się, że niekiedy pojawiają się one po upływie lat, toteż należy pamiętać o zachowaniu odpowiedniej pielęgnacji. Wykonanie tatuażu wiąże się również z bólem, który w zależności od człowieka jest mniej lub bardziej dotkliwy.
Podsumowanie
Jak widać, posiadanie tatuażu ma wpływ na wiele pozytywnych i negatywnych czynników, więc decydując się na wykonanie go, powinno się mieć to na uwadze. Nowe sposoby autoekspresji, ciekawe znajomości i mniejszy poziom stresu są kuszące, ale należy też pamiętać o negatywach, jak prawdopodobieństwo zachorowania na raka, ryzyko infekcji krwi, czy uciążliwa alergia skóry.